1

Topic: Opera Podlaska - z doniesień prasowych

Jak donosi prasa Opera Podlaska ma kłopoty z akustyką.

2

Re: Opera Podlaska - z doniesień prasowych

Niestety jest coś takiego jak Ustawa o zamówieniach publicznych która weszła w życie 1 stycznia 1995 roku. Z czasem zmodyfikowano ją na tyle że wszystko zależy od SIWZ (Specyfikacja Istotnych Warunków Zamówienia) oraz ceny. O ile cena jest kryterium mierzalnym to wymogi techniczne w SIWZ są zawsze arbitralne a im więcej będzie tam zapisane tym bardziej ograniczy się oferentów (którzy nie będą przez to w stanie zaproponować rozwiązania problemu w inny sposób). Brak jest też odpowiednich kadr bo architektura, konstrukcje budowlane nie mówiąc o akustyce to dość złożone tematy a osoby kompetentne są za drogie dla administracji samorządowej.
Projekt akustyczny to bardzo droga impreza dotego nie posiadająca podstaw w ustawach i rozporządzeniach aby potraktować ją jako integralną część projektu. Pamiętajmy że twórcy konstytucji RP zafundowali nam zasadę legalizmu w administracji co dodatkowo wzmacniają nazbyt szczegółowe ustawy i rozporządzenia, nie pozostawiające manewru samorzadom.
Jest sposób - partnerstwo publiczno-prywatne i pokrycie kosztów badań i opracowania akustycznego przez podmiot prywatny współpracujący z instytucją (np. bank, huta, deweloper - jako współinwestor w przedsięwzięciu). Tylko taki inwestor musi być a z tym jest problem (w Kopenhadze cała opera została zbudowane za prywatne środki Maerska - miasto i państwo w niczym się do tego nie dołożyli).
A tak powstają w Polsce gmachy bez opracowanych kompetentnie rozwiązań akustycznych (akustyków jest mało (nie ma ich w biurach architektonicznych) i są drodzy a badania modelowe można przeprowadzić w Niemczech - w Polsce nie ma takiego ośrodka).
I tak rosną kolejne polskie opery i filaharmonie bez rzetelnych rozwiązań akustycznych.

3 (edited by bartoromero 2013-02-26 15:14:44)

Re: Opera Podlaska - z doniesień prasowych

W Beureuth jest fajnie rozwiązana kwestia umiejscowienia rozbudowanej przecież bardzo orkiestry - i nie ma w ogóle problemu ze słyszalnością sceny na widowni i akustyką... smile
No ale cóż... kopiowanie dobrych rozwiązań jest poniżej naszej godności narodowej... wink
Zresztą działa tu chyba stara prawda: Nikt nie uczy się na cudzych błędach... (choć bywa to najczęściej bardzo kosztowne - uczenie się na swoich...) smile

4

Re: Opera Podlaska - z doniesień prasowych

Tyle że Bayreuth nie za bardzo nadaje się do symfoniki - zaburzenie barwy, dynamiki co przy dramatach Wagnera jest korzystne ale nie przy muzyce typowo koncertowej. Bayreuth też nie było oryginalne - ma dobrą akustykę pod aktorów wziętą z architektury greckiej bo to jest przede wszystki TEATR TOTALNY a nie filharmonia. I bardzo dobrze big_smile TOTAL! TOTALE GESAMTKUNSTWERK!!! big_smile Zresztą - z tychże powodów nie jest to miejsce nagrań muzyki instrumentalnej (poza postromantycznymi porywami które się skończyły w latach pięćdziesiątych XX wieku).
Fakt natomiast że często nie wykorzystuje się dotychczasowych rozwiązań poprzez "kopiuj wklej", także dlatego bo nie tak łatwo się oprzeć na rozwiązaniach współczesnych gdyż tu działają prawa autorskie i projektant musiał by napisać czyje to rozwiązanie a wtedy problem - komu ile wynagrodzenia etc. przez co opłacalniej dla biura jest zaprojektować wszystko samemu. Dochodzą warunki czyli określona kubatura i inne rzeczy ze specyfikacji.
Warto spojrzeć w SIWZ konkursu na filharmonię (budują ją teraz) w Szczecinie - określono to bardzo dokładnie parametry fizyczne sali etc. z małymi widełkami przez co trudno było by tam wkomponować salę z innej realizacji. To o czym laicy nie wiedzą - sporo do powiedzenia w układzie sali mają lokalne warunki techniczne dotyczące ppoż, ewakuacji itd. co w każdym kraju nieco inaczej wygląda (np. na południu Europy dużo większy nacisk przywiązuje się do wentylacji).
W Krakowie budynek nowej opery został mistrzowsko spartaczony przez prof. Loeglera - oczywiście że Pan Profesor musiał wygrać konkurs gdyż pochodzi khm khm z Krakowa. No nic, poprawki powykonawcze i przerabianie dokumentacji kosztowały ponad 5 mln złotych...
W ogóle normy techniczne dot. komunikacji, bezpieczeństwa, instalacji etc. powodują że takie projekty dość szybko się dezaktualizują i po paru latach nie spełniają standardów, stąd także ciągłe zmiany w architekturze obiektów teatralnych i muzycznych które po części wynikają z nadętego ego architektów ale po części z wymogów technicznych na czas sporządzenia projektu.
Bardzo dobrą akustykę ma opera w Oslo ale ten obiekt kosztował koszmarne pieniądze. Fakt że jest świetnie dopracowany i pomysłowy, konstrukcja barwo trwała nawet na stulecia, oryginalna bryła i komunikacja ale to kosztowało ponad... 500 mln Euro (4,40 mld norweskich koron).

5 (edited by bartoromero 2013-02-27 12:47:53)

Re: Opera Podlaska - z doniesień prasowych

Ja kiedyś byłem w Saddler's Wells w Londynie. Teatr to niby baletowy, ale występowaliśmy z operą. Akustyka tam jest niezwykła! W najdalszych zakamarkach widowni słychać każde smarknięcie na scenie!
no ale to koniec off topic-ku... wszak to wątek o Operze Podliaskiej... smile